Aktualności

2012-05-05 13:44:23

Rok 2012 – o własne mieszkanie łatwiej czy trudniej?

Odpowiedz nie jest taka prosta jak nam się może wydawać. Kupno mieszkania nie jest dziś większym problemem – podaż znacznie przewyższa popyt. Co zatem stoi na przeszkodzie aby przeprowadzić się we własne cztery kąty? – brak środków na ich zakup!

W praktyce niemożliwym jest zaciągnięcie kredytu walutowego, gdyż banki w zasadzie ich nie udzielają, natomiast warunki udzielania kredytów złotówkowych zostały znacznie zaostrzone, z uwagi na panujący w gospodarce kryzys finansowy. Większość banków wprowadziła zasadę liczenia zdolności kredytowej na maksymalnie 25 lat, nawet jeśli zadłużamy się na dłuższy okres, co w praktyce ogranicza zdolność kredytową nawet o 10-20%. Do tego z końcem 2012 roku kończy się program „Rodzina na swoim” w ramach którego można było uzyskać dofinansowanie do spłacanych odsetek od zaciągniętego kredytu z Banku Gospodarstwa Krajowego.

Utrudnienia w sferze kredytów znajdują swoje odzwierciedlenie w cenach mieszkań, a te spadły w porównaniu z 2008 rokiem o ok 15-20 %. Dziś w „dobrej cenie” kupić można lokale z „wielkiej płyty”, jak również lokale o dużym metrażu gdzie cena maleje proporcjonalnie do wzrostu tego metrażu. Zauważyć można duży ruch na rynku wtórnym w porównaniu do rynku pierwotnego (eksperci z dziedziny pośrednictwa w obrocie nieruchomościami szacują że ok 70% transakcji odbywa się na rynku wtórnym, a 30% na rynku pierwotnym).

Co na to developerzy? Budują!!! Zgodnie z informacją Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w roku 2011 wybudowano ponad 700 tysięcy mieszkań. Początek roku 2012 potwierdza tą tendencję. Biorąc pod uwagę popyt, liczba ta wydaje się być ogromna. Oznacza to, że możemy liczyć na obniżki cen, choć jak twierdzą sami developerzy – w rozsądnych granicach, ponieważ koszty budowy nie maleją, a za ewentualną ich obniżką stoi utrata tak usilnie przez nas poszukiwanej jakości produktu. Mimo wszystko ekonomia w dalszym ciągu ma dla nas wiodące znaczenie, dlatego zdajemy sobie sprawę, że spłata ewentualnego kredytu jest w dłuższym okresie czasu korzystniejsza aniżeli ponoszenie kosztów najmu nieruchomości.